Dziecko na wczasach – jak przygotować rodzinę do wyjazdu, aby uniknąć awarii

Na urlop wybierasz się chętnie, ale przeraża Cię wizja przygotowań? Nic dziwnego. Mało kto lubi ten element związany z planowaniem podróży. Na pewno słyszysz również ten irytujący głos w swojej głowie „o czymś na pewno zapomniałam/zapomniałem”, który dodatkowo Cię stresuje. Mało tego! Obstawiasz w ciemno, że ma on racje. Ta część dotyczy osób bezdzietnych. Dlaczego? Gdyż niektórzy mają poprzeczkę nieco wyżej, gdy planują urlop ze swoimi pociechami. Jeśli o czymś zapomnimy to będziemy „pluć sobie w brodę”, ale jakoś sobie poradzimy. Dziecko natomiast to wymagający wczasowicz, który wymaga kompletnego spakowania.

Jak zatem przygotować się do wyjazdu z dzieckiem? Przede wszystkim ułożyć plan, a później na tyle na ile to możliwe – ściśle się go trzymać albo ewentualnie udoskonalać w trakcie 😊

Przygotowanie do wyjazdu rozpoczyna się właściwie od postawienia sobie kilku podstawowych pytań będących bazą do działania. Pierwsze pytanie: Gdzie jedziemy i co chcemy tam robić? Z tego pytania wynikają kolejne: Co nam jest potrzebne? Co musimy dokupić? Jak jedziemy? W co/jak się pakujemy?

Gdy udzieliliśmy na nie odpowiedzi, tym samym ustaliliśmy nasze potrzeby i oczekiwania związane z wyjazdem. Przechodzimy zatem do przygotowań, czyli ustalamy środek transportu, trasę i etap pakowania. W trakcie realizacji powyższej części, a mianowicie przy pytaniu „co nam jest potrzebne” siłą rzeczy pojawia nam się konieczność stworzenia planu pakowania. Najpierw kompletujemy niezbędne rzeczy, o których wiemy tyle, że nie są w naszym posiadaniu, np. jedziemy nad morze? Strój kąpielowy. Jedziemy w góry? Wygodne buty. Jedziemy pod namioty? Namioty 😊 Teraz będzie już łatwiej. Spisujemy sobie pozostałe, niezbędne naszym zdaniem rzeczy, które kolejno będziemy odhaczać na liście, gdy zostaną spakowane. Co zatem warto zabrać?

Przede wszystkim ubrania, w których dziecko będzie czuło się swobodnie. Zakładamy, że dużo czasu spędzicie razem na świeżym powietrzu, gdzie będzie mogło do woli się wyszaleć, a przy tym i ubrudzić. Ważnym elementem jest również apteczka, której zawartość będzie odpowiadać wszelkim mniej lub bardziej nagłym przypadkom. Niezależnie od tego, gdzie jedziemy i czy nasze dziecko je bez problemu, czy jest alergikiem lub niejadkiem warto zabrać ze sobą coś do jedzenia, po co zawsze chętnie sięga. Nie mamy przecież pewności, że stołówka lub pobliskie sklepy sprostają wymaganiom naszego malucha. Nie można również zapomnieć o niezwykle ważnym aspekcie pobytu – rozrywce! Zabierzmy ze sobą zabawki/gadżety, które pozwolą zapewnić zajęcie naszemu dziecku podczas urlopu, biorąc pod uwagę różną pogodę. Nie dajmy się jednak oszaleć. Nie musimy zabierać wszystkich jego ulubionych zabawek (chociaż możemy się założyć, że nasze dziecko ma w tej kwestii inne zdanie 😊 ). Pamiętajmy, że rodzinnie spędzony czas na świeżym powietrzu z zupełnością zastąpi kolejnego pluszowego miśka, czy czwartą grę planszową. Najlepiej więc zabrać coś, co zapewni rozrywkę całej rodzinie, np. piłkę. Niezwykle ważne jest, aby spakować również coś, co zajmie malucha podczas podróży, np. książeczki. Nie zapominajmy również o przedmiotach, które są faktycznie dla niego ważne i bez których nie potrafi obyć się w domu, a co dopiero w nowym miejscu, np. ukochanej przytulanki, czy talerzyka, z którego tylko smakuje mu jedzenie.

Pamiętajmy, że urlop jest przede wszystkim czasem luzu i wypoczynku. Dlatego też stresowanie się „zawczasu” nie tylko nam nie pomoże w przygotowaniach, ale co więcej! już na wstępie zepsuje nam nastrój. Nawet najlepszy plan nie gwarantuje nam całkowitego sukcesu, ale na pewno pozwala nam zniwelować ryzyko nagłych awarii 😊

#bazalezyn #konin #miastokonin #urlop #wypoczynek #rodzinnywyjazd #dziecko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *